Witam wszystkich:)
Dziś kolejny mix tak na szybko :)
Jednak mam wieści a mianowicie na fotkach widać ostatni przeblysk rudosci na moich włosach gdyż jestem teraz brązowa czekolada(przynajmniej tak mówi opakowanie)
Zdjęcie wstawie wkrótce:)
A tu rudosci i kilka moich podwieczorkow:) No i buty kupione podczas ostatniego pobytu w Polsce :)
Enjoy:)
środa, 10 kwietnia 2013
poniedziałek, 1 kwietnia 2013
Welcome to St Malo oraz kilka nowości:)
Witam wszystkich:)
ja nadal bez internetu, eh ciezko mi z tym...
dzis kilka zdjec z St Malo gdzie bylismy wczoraj z moim M:)
do tego troche nowosci kosmetycznych:) i sloiki z ikei:P
ja nadal bez internetu, eh ciezko mi z tym...
dzis kilka zdjec z St Malo gdzie bylismy wczoraj z moim M:)
do tego troche nowosci kosmetycznych:) i sloiki z ikei:P
sobota, 23 marca 2013
Mix zdjęć i muzyczna prośba:)
No więc nadszedł dzień powrotu na obczyznę. Wyjeżdżamy wczesnym wieczorem. Na szczęście jestem już spakowana i prawie wszystko pomieściłam do torby podróżnej i kuferka ze skarbami :D
Teraz siedzę sobie popijając kawkę i tworzę playlistę na podróż.
I tego dotyczy moja tytułowa prośba :D
Jakie nutki byście mi poleciły bo póki co mam piosenek na 1h14min a będziemy jechać aż 15 godzin :P Potrzebuję więcej :)
Tak więc wzywam pomocy :D
Wszystkie propozycje są mile widziane, jestem otwarta na każdy gatunek muzyki :)
Zdjęcia przypadkowo wybrane z telefonu:)
Przy poście o pielęgnacji twarzy który podałam jakiś czas temu (tutaj) pisałam że nie muszę nosić makijażu na co dzień. Niektóre z was pytały o zdjęcia mojej mordy bez makijażu no więc na pierwszym zdjęciu możecie zobaczyć moją "gołą" twarz :)
Dalej książka-samouczek do francuskiego, doniczki Joasi (wiem że to czytasz:P)
oraz ja z córeczką koleżanki :) jest taka słodziutka :D:D
Ostatnie malowidło wypatrzone w Starym Browarze. Chętnie powiesiłabym takie cudo na ścianie :)
Czekam na propozycję muzyczne :D :*
piątek, 22 marca 2013
Recenzja: Garnier żel oczyszczająco-rewitalizujący
Witajcie :)
Na wstępie chciałabym podziękować wszystkim za komentarze i obserwację nie spodziewałam się takiej ilości osób zainteresowanych moim blogiem :)
A teraz do tematu ;)
Siedzę sobie właśnie i kombinuję jakby tu porobić jakieś dobre zdjęcia przy słabym oświetleniu lamp w domu i przyszło mi do głowy, że nie ma się co trudzić ze zdjęciami i zostawić je do jutra do ładnego dziennego światła a dzisiejszy wieczór poświęcić napisaniu mojej pierwszej recenzji :)
Siedzę sobie właśnie i kombinuję jakby tu porobić jakieś dobre zdjęcia przy słabym oświetleniu lamp w domu i przyszło mi do głowy, że nie ma się co trudzić ze zdjęciami i zostawić je do jutra do ładnego dziennego światła a dzisiejszy wieczór poświęcić napisaniu mojej pierwszej recenzji :)
Trafiło na żel od Garniera dla cery tłustej i mieszanej którego używałam namiętnie przez kilka dobrych miesięcy :) Recenzję postanowiłam napisać teraz ponieważ przerzucam się na Effaclar od La Roche Posay więc jest to najbardziej odpowiedni moment :)
Co mogę o nim powiedzieć po tych kilku miesiącach stosowania?
Jest cudowny :) Zmieniam go tylko dlatego żeby skóra się do niego nie przyzwyczaiła i nie zaczęła "strajkować"
Zapach produktu jest obłędny. świeży intensywny grejpfrut :) Uwielbiam go :D
Jeśli chodzi o działanie to wyeliminował on moje wypryski i inne niespodzianki.
Jednak mam wrażenie że nie ma większego działania na rozszerzone pory oraz wągry i inne niedoskonałości. Troszkę zniknęły ale to jeszcze nie jest to. Jednak najbardziej zależało mi na wyeliminowaniu wyprysków. Bardzo dobrze działa na przebarwienia które w dużym stopniu zniknęły z mojej twarzy :)
Po umyciu u mnie występuje uczucie delikatnego ściągnięcia skóry który osobiście jest u mnie lekko dyskomfortowy ale idzie to przeżyć :)
Jednak uważam że za taką cenę (ok.15 zł za 200ml) jest to naprawdę bardzo dobry kosmetyk do pielęgnacji twarzy :)
A Wy używałyście go? Jaką macie opinię o nim?
PS. Jeśli macie jakieś pytania czekam na nie w komentarzu :)
I ostatnio moja ukochana piosenka <3
I ostatnio moja ukochana piosenka <3
czwartek, 21 marca 2013
Polskie zakupy część 3 :)
No więc dzisiaj był ostatni dzień zakupów :)
Odwiedziłam Poznań a mianowicie Stary Browar, głównie z myślą by odwiedzić Super Pharm. Jednak koleżanka bardzo chciała poodwiedzać kilka sklepów z ciuchami za co bardzo jej teraz dziękuję gdyż wyszukałam sobie dwie perełki :) Znalazłam spódniczkę ołówkową za 19,95 w New Yorkerze :) oraz bluzę z Różową Panterą w Housie :D
W Super Pharmie wybrałam sobie żel do mycia twarzy marki La Roche Posay. Chciałam go wypróbować od zawsze a że był to akurat kupiłam. Wybrałam też krem matujący od Pharmaceris. oraz rybki(?) Dermogal którego poleciła mi blaubeere:) Dostałam również zestaw próbek od Vichy :D Udało się :D
Odwiedziłam też Douglasa w poszukiwaniu lakierów od Essence :) Oczywiście wybrałam dwa :) Dostałyśmy również dwa batoniki Duplo do zakupów :) Bardzo miła niespodzianka :)
a oto fotki moich zdobyczy :)
Przepraszam za słabą jakosć zdjęć spódniczki, ciężko ukazać czern przy sztucznym świetle...
Co myślicie o moich zdobyczach? :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)





























